24 miliony dolarów w błoto?
Niedawno premierę miała nowa wyszukiwarka stron - Blekko. Autorzy mierzą zamiary na siły, ponieważ finansowanie w wysokości 24 milionów dolarów to za mało, aby zagrozić Google. Ich pomysł jest inny - wyszukiwarka stawiająca na otwartość. Podczas, gdy Google jest bardzo tajemnicze w sprawie swoich algorytmów, Blekko otwarcie informuje, co jest decydujące, aby uzyskać w tej wyszukiwarce wysoką pozycję. Nie jest to wielkie poświęcenie, ponieważ autorzy zdają sobie zapewne sprawę z tego, że w Blekko nikt pozycjonować nie będzie... Blekko planuje wyciąć z wyników wyszukiwania farmy linków, zaplecza i zapewne również katalogi stron. Zobaczymy, jak im się to uda. Na razie tak sobie. Blekko wprowadza też możliwość własnego "projektowania" wyników wyszukiwania poprzez tworzenie tzw. slashtagów. Slashtagi to po prostu dodatkowe opcje wpisywane w okienku wyszukiwania, takie jak "news" lub "blog" pozwalające na dalsze zawężenie zakresu zwracanych wyników. Baza danych, jaką zgromadziła nowa wyszukiwarka jest imponująca, jednak niewiele jest w niej polskich stron. Szkoda, bo Blekko oprócz możliwości zawężania wyszukiwań oferuje też niezgorsze narzędzia pozycjonerskie, pozwalając między innymi znaleźć backlinki i najpopularniejsze frazy. Przydałaby się podobna wyszukiwarka na polskim rynku, ale to się raczej nie zdarzy. Za mały kraj. |
|
Adres www: http://20.27.56.98 |
|
